środa, 29 czerwca 2011

Z okazji Chrztu


Dzisiaj mówię kazanie do tych, którzy będą ochrzczeni. Chrzest jest symbolem początku nowego życia w Chrystusie. W wyścigach, start jest ważny, ale najważniejszy jest finisz. Pragnę dla każdego z was nie tylko dobrego początku, ale pragnę żebyście dobrze biegli w życiu Chrześcijańskim do końca. Aż do momentu, kiedy staniecie przed Jezusem w niebie.
Bóg tak działał w waszym życiu przez ostatnie miesiące, że słuchaliście dobrej nowiny o zbawieniu przez potępienie, uwierzyliście i staliście się dziećmi Bożymi. Boże działanie, aby was zaadoptować do swojej rodziny powinno powodować w was gorliwość dla Boga, powinno powodować w waszych sercach ogromną miłość do Boga. I jest to moja modlitwa za was, żebyście troszczyli się o tę miłość, żebyście karmili tę miłość, żeby ta gorliwość nigdy nie ostygła. Żebyście byli jeszcze bardziej gorliwi dla Jezusa za czterdzieści lat, niż jesteście dzisiaj.
Bóg napominał Chrześcijanie w Efezie tymi słowami, „Znam uczynki twoje i trud, … Masz też wytrwałość i cierpiałeś dla imienia mego, a nie ustałeś. Lecz mam ci za złe, że porzuciłeś pierwszą twoją miłość.”  (Obj. 2:2-4)
Chrześcijanie w Efezie nie przestali być Chrześcijanami. Mieli wytrwałość i byli gotów cierpieć dla imienia Bożego, ale nie mieli tej samej miłości, jaką mieli na początku. Nie chcę, żeby tak się stało z wami. Nie jest to normalne w życiu Chrześcijańskim, że młody Chrześcijanin jest gorliwy dla Boga, ale powoli traci gorliwość. Jeżeli tak się stało w życiu niektórych obecnych dzisiaj, to wyznajcie swój grzech Bogu. Nie jest koniecznością, że stracisz gorliwość dla Boga.
Pozwól, żebym porównał twoją miłość do Boga do ogniska. Tak jak musimy troszczyć się o ognisko, żeby nie zgasło, podobnie musimy troszczyć się o miłość do Boga, żeby nie ostygła.
Kiedy ognisko ostygnie, to najczęściej musimy dodać trochę opału aby się znowu rozżarzyło. Ale jeżeli twoja miłość do Boga stygnie i potrzebuje opału, to, co jest tym opałem? Czym możemy rozżarzyć miłość do Boga?
Kochamy Boga dlatego, że On jest tego godzien, z powodu tego, jak bardzo nas kocha i z powodu tego, co uczynił dla nas. Chrześcijanin, który skupia się na tym, co Bóg dla niego uczynił, będzie miał miłość do Boga. Jeżeli nasza miłość stygnie, to dlatego, że za mało skupiamy się na tym, kim Bóg jest i co uczynił dla nas. Sposób w jaki możemy przypominać sobie, kim on jest i co uczynił, to czytać o tym znowu i znowu.
Kiedy zapominamy o tym, jak wspaniały jest Bóg, to nasza miłość stygnie.
Kiedy przypominamy sobie jego działanie, jego obietnice, jego miłość do nas, to nasza miłość się rozżarza.
W psalmie dziewiętnastym Dawid pisał o zaletach Słowa Bożego w życiu człowieka, między innymi pisał tak, „Zakon Pana jest doskonały, pokrzepia duszę,”  Ps. 19:8 Słowo przetłumaczone jako pokrzepia znaczy przywracać do wcześniejszego stanu, albo odnawiać. Mam nadzieję, że dzisiaj twoje serce jest pełne miłości i ufności do Jezusa, ale troski tego świata będą odwracać twoją uwagę od Jezusa, a wtedy, kiedy to się stanie, Zakon Pana jest tym, co pokrzepia duszę. Przypominaj sobie Bożą miłość do ciebie, a twoja miłość do Niego będzie odnowiona.
Niektórzy ludzie myślą, że Biblia jest księgą o bohaterach, których powinniśmy naśladować.  Inni myślą, że Biblia jest pełna zasad danych nam, abyśmy wiedzieli jak mamy żyć. Ale Biblia nie jest przede wszystkim o bohaterach, ani nie jest przede wszystkim o nas i o tym, jak my mamy żyć.  Biblia jest o Jezusie i o tym, co on uczynił, aby zbawić grzeszników. Czytamy Biblię, aby poznać Boga i jego działanie. Poznając Boga, kochamy go. Poznając jego moc i władzę, ufamy mu. Poznając jego bezinteresowną miłość i to, co uczynił umierając za nas, nasza miłość do niego zostaje ożywiona. 
Opał, który jest niezbędny w życiu każdego Chrześcijanina to czytanie Biblii. Musimy nieustannie troszczyć się o miłość do Boga przez czytanie o Jego dziełach i jego obietnicach. Odwrócimy nasz wzrok od problemów tego świata do Jezusa przez czytanie o Nim. 
Po drugie, Ognisko nie tylko wymaga opału, ale produkuje też spaliny. Ognisko musi wydawać spaliny w powietrze. Zduszone ognisko stygnie.
Tak samo jest z gorliwością Chrześcijańską. Produkujemy pewne spaliny, a jeżeli nie tego nie robimy, to jest niezdrowe.
Używam proroka Jeremiasza jako przykładu. Jeremiasz musiał mówić o grzechu w Izraelu, a to było bardzo niepopularne. Ludzie nie chcieli słuchać tego, co mówił Jeremiasz.  Więc Jeremiasz postanowił milczeć.  Czytam jego słowa, „Stałem się pośmiewiskiem na co dzień, każdy szydzi ze mnie. Gdyż ilekroć przemawiam, muszę krzyczeć i wołać: Gwałt i zniszczenie! I tak słowo Pana stało mi się hańbą i pośmiewiskiem na co dzień. A gdy pomyślałem: Nie wspomnę o nim i już nie przemówię w jego imieniu, to stało się to w moim sercu jak ogień płonący, zamknięty w moich kościach. Mozoliłem się, by go znieść, lecz nie zdołałem.”  (Jer. 20:7-9)
Jeremiasz postanowił nie mówić ludziom o grzechu, ale nie był w stanie milczeć. Miłość do Boga i miłość do innych wymaga, żeby pewne rzeczy wypływały z nas.
Co dokładnie mam na myśli? Miłość do Boga wypływa w uwielbieniu. Miłość do innych wypływa w tym, co nazywamy ewangelizacją.
Morze martwe jest nazywane martwym z powodu tego, że woda jest tak niezdrowa, że prawie nic nie jest w stanie w niej żyć. Ani ryby, ani rośliny nie są w stanie żyć w tym morzu. Jest martwe. Woda w morzu stoi, nie ma ruchu i jest to niezdrowe. Ale brak ruchu nie jest spowodowany tym, że rzeki nie wpływają do morza, bo jest kilka rzek, które do morza martwego wpływają. Woda jest niezdrowa i bez ruchu z dlatego, że nie ma ani jednej rzeki, który wypływa z morza.
Tak samo jest w życiu Chrześcijańskim, czytanie i rozważanie Biblii jest niezbędnym opałem, ale jeżeli nic nie wypływa z twojego życia, to jest niezdrowe. Twoja gorliwość dla Boga stygnie.
Wiele rzeczy powinno wypływać z życia Chrześcijanina: radość, mądrość, hojność, pokój, pojednanie, przebaczenie.  Ale są dwie niezbędne rzeczy, które są podstawowe w życiu Chrześcijańskim.
Miłość do Boga musi objawiać się w uwielbieniu i dziękczynieniu.  Jeżeli przestajesz dziękować Bogu, to twoja miłość stygnie. Więc pierwsza rzecz, która musi wypływać z życia Chrześcijanina to dziękczynienie.
Kiedy narzekasz na to, jak wyglądasz, to z kogo jesteś niezadowolony? Z Boga, Bóg stworzył cię dokładnie takiego, jakim jesteś. Kiedy narzekasz na twoje zdolności, to z kogo jesteś niezadowolony? Kiedy narzekasz na swoją rodzinę, to z kogo jesteś niezadowolony? Kiedy narzekasz na swoją sytuację w życiu, to z kogo jesteś niezadowolony?
Nie narzekaj, dziękuj Bogu, za to jak on działa w twoim życiu. Za to jak on cię stworzył i za jego dobre działanie. Uwielbienie i dziękczynienie naturalnie wypływają z miłości do Boga.
Druga niezbędna rzecz, która musi wypływać z miłości to mówienie innym o Jezusie.  W starym testamencie Izajasz prorokował o takim dniu w przyszłości, kiedy Boży lud będzie radować się, że jest zbawiony od gniewu Bożego. Izajasz pisał o tym, co ci, którzy są zbawieni będą mówić.
„I powiesz w owym dniu: Dziękuję ci, Panie, gdyż gniewałeś się wprawdzie na mnie, lecz twój gniew ustał i pocieszyłeś mnie. Oto, Bóg zbawieniem moim! …
I będziecie mówić w owym dniu: Dziękujcie Panu, wzywajcie jego imienia, opowiadajcie wśród ludów jego sprawy, wspominajcie, że jego imię jest wspaniałe. Grajcie Panu, bo wielkich dzieł dokonał, niech to będzie wiadome na całej ziemi.” (Izaj. 12:1-6)
Izajasz pisał, że człowiek, który jest zbawiony od gniewu będzie mówić na dwa sposoby. Będzie on dziękował Bogu i będzie mówić innym ludziom o Bogu. To są dwa podstawowe efekty miłości do Boga. Jeżeli nie mówisz ludziom o Bogu, to dusisz własną gorliwość do Boga.
Moja rada dla was, którzy dzisiaj będziecie ochrzczeni jest, aby troszczyć się o to, żeby dziękczynienie do Boga i mówienie innym o Jezusie zawsze wypływały z waszej miłości.
Trzeci i ostatni punkt dzisiejszego kazania to, że tak jak woda studzi ognisko, grzech studzi miłość do Boga.  Jeżeli twoja miłość do Boga będzie jeszcze bardziej gorliwa za czterdzieści lat, to musisz nieustannie toczyć bój z grzechami.
Z powodu dobroci Jezusa wobec ciebie na pewno pragniesz być mu posłuszny.  Na pewno pragniesz żyć całkowicie bez grzechu. Chociaż masz najlepsze pragnienie fakt jest taki, że będziesz grzeszył. Ale za każdym razem, kiedy grzeszysz, musisz odwracać się od grzechu, wyznawać swój grzech i prosić o łaskę, aby nie trwać w tym grzechu.
Nigdy nie możesz pozwolić żeby grzech trwał w twoim życiu. Jest możliwe, że będziesz musiał walczyć z pewnymi pokusami przez całe twoje życie, aż do momentu, kiedy Bóg weźmie cię do nieba. Czyli walka z grzechami będzie długą męczącą walką, ale nie poddawaj się grzechowi. Powiedzmy, że jest pewien grzech, z którym walczysz przez wiele lat np. lenistwo. Kiedy już walczysz z tym grzechem przez kilka lat, powiedzmy, że stajesz się zniechęcony i pojawia się pokusa, aby poddać się. Będzie pokusa, aby powiedzieć, „ja po prostu taki jestem, muszę żyć z tym grzechem, jest to część mojego charakteru, nie pozwolę na inne grzechy, ale muszę pozwolić na lenistwo, bo nie da się tego pokonać.”
Nie rób tak, nie poddawaj się grzechowi. Jeszcze raz wyznaj swój grzech Bogu. Jeszcze raz proś o łaskę, aby pokonać ten grzech. Wierz, że Bóg jest w stanie dać ci zwycięstwo. Nie poddawaj się.
W podsumowaniu powiem tak: jest możliwe, aby kochać Boga bardziej za czterdzieści lat niż kochasz go dziś. Jest możliwe, być bardziej gorliwym dla Boga za czterdzieści lat niż jesteś dziś. Ale musisz troszczyć się o miłość tak, jak troszczymy się o ognisko. Opałem jest Biblia, niezbędnymi spalinami jest dziękczynienie Bogu i mówienie innym ludziom o nim. Tak jak chronimy ognisko przed wodą, tak musisz chronić swoje życie przed grzechem.
Mam nadzieję, że każdy z was będzie trwać w wierze aż do śmierci. Ale naszym celem nie jest tylko, aby przetrwać, naszym celem jest, aby wzrastać. Niech Bóg was błogosławi, żebyście coraz bardziej poznawali Bożą miłość do was, żebyście coraz bardziej kochali Boga, żebyście coraz bardziej służyli innym, żebyście coraz bardziej stawali się podobni do Jezusa. 
Ostatni werset ostatniego listu świętego Piotra brzmi tak: „Wzrastajcie w łasce i w poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Jemu niech będzie chwała teraz i po wieczne czasy.”(2 Piotr. 3:18)
Moja modlitwa dla was jest taka, żebyście wzrastali w łasce i w poznaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa.  Niech Bóg was Błogosławi. Amen

1 komentarz:

Autorka Strefy Okołonotesowej pisze...

mojej siostrze przydałoby się takie kazanie z okazji bierzmowania, bo póki co zażyczyła sobie mnóstwa prezentów, zapominając, że ten Najważniejszy dostanie za darmo!... :)

pozdrawiam!