niedziela, 6 maja 2012

Co się dzieje w momencie nowego narodzenia?


Ew. Jana 3.1-8


„A był człowiek z faryzeuszów imieniem Nikodem, dostojnik żydowski. (2) Ten przyszedł do Jezusa w nocy i rzekł mu: Mistrzu! Wiemy, że przyszedłeś od Boga jako nauczyciel; nikt bowiem takich cudów czynić by nie mógł, jakie Ty czynisz, jeśliby Bóg z nim nie był. (3) Odpowiadając Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego. (4) Rzekł mu Nikodem: Jakże się może człowiek narodzić, gdy jest stary? Czyż może powtórnie wejść do łona matki swojej i urodzić się? (5) Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego. (6) Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z Ducha, duchem jest. (7) Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić. (8) Wiatr wieje, dokąd chce, i szum jego słyszysz, ale nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd idzie; tak jest z każdym, kto się narodził z Ducha.”

sobota, 14 kwietnia 2012

Nowe Narodzenie (Ew. Jana 3)






Odpowiadając Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego.

środa, 21 marca 2012

Ew. Jana 2.12-25 Jezus oczyści świątynię

Potem udał się do Kafarnaum wraz z matką swoją i braćmi, i uczniami swoimi, i tam pozostali kilka dni.(13) A gdy się zbliżała Pascha żydowska, udał się Jezus do Jerozolimy. (14) I zastał w świątyni sprzedających woły i owce, i gołębie, i siedzących wekslarzy. (15) I skręciwszy bicz z powrózków, wypędził ich wszystkich ze świątyni wraz z owcami i wołami; wekslarzom rozsypał pieniądze i stoły powywracał, (16) a do sprzedawców gołębi rzekł: Zabierzcie to stąd, z domu Ojca mego nie czyńcie targowiska.(17) Wtedy uczniowie jego przypomnieli sobie, że napisano: Żarliwość o dom twój pożera mnie. (18) Wtedy odezwali się Żydzi, mówiąc do niego: Jaki znak okażesz nam na dowód, że ci to wolno czynić?(19) Jezus, odpowiadając, rzekł im: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję. (20) Na to rzekli Żydzi: Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty w trzy dni chcesz ją odbudować? (21)Ale On mówił o świątyni ciała swego. (22) Gdy więc został wzbudzony z martwych, przypomnieli sobie uczniowie jego, że to mówił, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus. (23) A gdy był w Jerozolimie na święcie Paschy, wielu uwierzyło w imię jego, widząc cuda, których dokonywał. (24) Ale sam Jezus nie miał do nich zaufania, bo przejrzał wszystkich, (25) i od nikogo nie potrzebował świadectwa o człowieku; sam bowiem wiedział, co było w człowieku. 

wtorek, 6 marca 2012

Ew. Jana 2.1-11 Wesela w Kanie




(1) A trzeciego dnia było wesele w Kanie Galilejskiej i była tam matka Jezusa. (2) Zaproszono też Jezusa wraz z jego uczniami na to wesele. (3) A gdy zabrakło wina, rzekła matka Jezusa do niego: Wina nie mają. (4) I rzekł do niej Jezus: Czego chcesz ode mnie, niewiasto? Jeszcze nie nadeszła godzina moja. (5) Rzekła matka jego do sług: Co wam powie, czyńcie! (6) A było tam sześć stągwi kamiennych, ustawionych według żydowskiego zwyczaju oczyszczenia, mieszczących w sobie po dwa lub trzy wiadra. (7) Rzecze im Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. (8) Potem rzekł do nich: Zaczerpnijcie teraz i zanieście gospodarzowi wesela! A oni zanieśli. (9) A gdy gospodarz wesela skosztował wody, która się stała winem, (a nie wiedział, skąd jest, lecz słudzy, którzy zaczerpnęli wody, wiedzieli), przywołał oblubieńca (10) i rzekł do niego: Każdy człowiek podaje najpierw dobre wino, a gdy sobie podpiją, wtedy gorsze; a tyś dobre wino zachował aż do tej chwili. (11) Takiego pierwszego cudu dokonał Jezus w Kanie Galilejskiej; i objawił chwałę swoją, i uwierzyli weń uczniowie jego. 

poniedziałek, 20 lutego 2012

Jezus powoła uczniów (Ew. Jana 1.35-51)


Nazajutrz znowu stał Jan z dwoma uczniami swoimi. (36) I ujrzawszy Jezusa przechodzącego, rzekł: Oto Baranek Boży. (37) A owi dwaj uczniowie, usłyszawszy jego słowa, poszli za Jezusem. (38) A gdy Jezus się odwrócił i ujrzał, że idą za nim, rzekł do nich: Czego szukacie? A oni odpowiedzieli mu: Rabbi! (to znaczy: Nauczycielu) gdzie mieszkasz? (39) Rzekł im: Pójdźcie a zobaczycie! Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i pozostali u niego w tym dniu; a było to około dziesiątej godziny. (40) Andrzej, brat Szymona Piotra, był jednym z tych dwóch, którzy to słyszeli od Jana i poszli za nim. (41) Ten spotkał najpierw Szymona, brata swego, i rzekł do niego: Znaleźliśmy Mesjasza (to znaczy: Chrystusa).(42) I przyprowadził go do Jezusa. Jezus, spojrzawszy na niego, rzekł: Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazwany Kefas (to znaczy: Piotr). (43) Następnego dnia chciał udać się do Galilei; i spotkał Filipa, i rzekł do niego: Pójdź za mną! (44) A Filip był z Betsaidy, miasta Andrzeja i Piotra. (45) Filip spotkał Natanaela i rzekł do niego: Znaleźliśmy tego, o którym pisał w zakonie Mojżesz, a także prorocy: Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu. (46) Wtedy Natanael rzekł do niego: Czy z Nazaretu może być coś dobrego? Filip na to: Pójdź i zobacz! (47) A gdy Jezus ujrzał Natanaela, idącego do niego, rzekł o nim: Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma fałszu. (48) Rzecze mu Natanael: Skąd mnie znasz? Odpowiedział mu Jezus i rzekł: Zanim cię zawołał Filip, widziałem cię, gdy byłeś pod drzewem figowym. (49) Odpowiedział mu Natanael: Mistrzu! Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela. (50) A Jezus odpowiadając, rzekł do niego: Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci, iż cię widziałem pod figowym drzewem? Ujrzysz większe rzeczy niż to. (51) Powiedział też do niego: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, ujrzycie niebo otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego. 

wtorek, 14 lutego 2012

Ten Chrzci Duchem Świętym (Ew. Jana 1:31-33)



 "I ja go nie znałem; lecz dlatego przyszedłem, chrząc wodą, aby był objawiony Izraelowi. (32) Jan świadczył też, mówiąc: Widziałem Ducha, zstępującego z nieba jakby gołębica; i spoczął na nim. (33) I ja go nie znałem; lecz Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, rzekł do mnie: Ujrzysz tego, na którego Duch zstępuje i na nim spocznie, Ten chrzci Duchem Świętym."

czwartek, 9 lutego 2012

Ew. Jana 1:6-37




Wystąpił człowiek, posłany od Boga, który nazywał się Jan. Ten przyszedł na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy przezeń uwierzyli. Nie był on światłością, lecz miał zaświadczyć o światłości. Prawdziwa światłość, która oświeca każdego człowieka, przyszła na świat.  Na świecie był i świat przezeń powstał, lecz świat go nie poznał.  Do swej własności przyszedł, ale swoi go nie przyjęli. Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego, którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga.  A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy. Jan świadczył o nim i głośno wołał: Ten to był, o którym powiedziałem: Ten, który za mną idzie, był przede mną, bo pierwej był niż ja.  A z jego pełni myśmy wszyscy wzięli, i to łaskę za łaską. Zakon bowiem został nadany przez Mojżesza, łaska zaś i prawda stała się przez Jezusa Chrystusa.  Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca, objawił go.  A takie jest świadectwo Jana, gdy Żydzi z Jerozolimy wysłali do niego kapłanów i lewitów, aby go zapytali: Kim ty jesteś?  I wyznał, a nie zaprzeczył, i oświadczył: Ja nie jestem Chrystusem.  I zapytali go: Kim więc? Eliaszem jesteś? A on odrzekł: Nie jestem. Prorokiem jesteś? I odpowiedział: Nie.  Rzekli mu więc: Kim jesteś? Musimy dać odpowiedź tym, którzy nas posłali. Cóż powiadasz sam o sobie?  Rzekł: Ja jestem głosem wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pana, jak powiedział Izajasz prorok.  A wysłańcy byli z faryzeuszów.  I pytając go, rzekli mu: Czemu więc chrzcisz, jeśli nie jesteś Mesjaszem ani Eliaszem, ani prorokiem?  Odpowiedział im Jan, mówiąc: Ja chrzczę wodą, ale pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie;  to Ten, który przyjdzie po mnie i któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka sandałów jego.  To się działo w Betabarze za Jordanem, gdzie Jan chrzcił.  Nazajutrz ujrzał Jezusa, idącego do niego, i rzekł: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata.  To jest Ten, o którym powiedziałem: Za mną idzie mąż, który był przede mną, bo pierwej był niż ja.  I ja go nie znałem; lecz dlatego przyszedłem, chrząc wodą, aby był objawiony Izraelowi.  Jan świadczył też, mówiąc: Widziałem Ducha, zstępującego z nieba jakby gołębica; i spoczął na nim.  I ja go nie znałem; lecz Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, rzekł do mnie: Ujrzysz tego, na którego Duch zstępuje i na nim spocznie, Ten chrzci Duchem Świętym.  A ja widziałem to i złożyłem świadectwo, że ten jest Synem Bożym.  Nazajutrz znowu stał Jan z dwoma uczniami swoimi.  I ujrzawszy Jezusa przechodzącego, rzekł: Oto Baranek Boży.  A owi dwaj uczniowie, usłyszawszy jego słowa, poszli za Jezusem.

środa, 1 lutego 2012

piątek, 5 sierpnia 2011


Bóg nas zbawił do dobrych uczynków. Bóg uczynił ciebie chrześcijaninem nie po to, żebyś dalej trwał w grzechu, w którym żyłeś przed nowym narodzeniem, ale żebyś się zmienił i zamiast czynić rzeczy, które nie podobają się Bogu, żebyś czynił tysiące różnych dobrych uczynków wypływających z Twojej miłości do Boga i do bliźniego swego.
Ale co dokładnie mamy czynić? Czy mamy karmić głodnych? Prowadzić schronisko dla bezdomnych? Wydawać Chrześcijańskie książki? Organizować Chrześcijańskie koncerty? Dzielić się ewangelią z sąsiadem? Nauczać na szkółce niedzielnej? Pisać pieśni uwielbienia?
Jest tysiące dobrych uczynków do wyboru, gdzie mamy zacząć?
Jest kilka dobrych uczynków, które są tak bardzo podstawowe, że każde dziecko Boże powinno je czynić. Czyli nie każdy musi prowadzić schronisko dla bezdomnych, nie każdy musi pisać pieśni uwielbienia. Jednak jest kilka podstawowych uczynków, które każdy uczeń Jezusa powinien czynić. Chciałbym przedstawić wam pięć dobrych uczynków, które są dla nas priorytetami.
Każdy z was ma różne dary i zdolności. Każdy z was będzie mógł służyć Bogu na różne sposoby, ale nigdy nie możemy tak bardzo skupić się na jednym aspekcie służby, żeby przestać czynić te podstawowe dobre uczynki, które Bóg zaplanował dla każdego ze swoich dzieci.
Te podstawowe dobre uczynki, o które musimy dbać są następujące.
Priorytety naszego zboru.
·        Nieustannie dziękujemy i uwielbiamy Boga.
·        Nasycamy się Słowem Bożym.
·        Dbamy o osobistą świętość.
·        Budujemy przyjaźń z naszym rodzeństwem w rodzinie Bożej.
·        Plotkujemy o dobrej nowinie.
Chciałbym jeszcze raz wytłumaczyć rolę dobrych uczynków w życiu chrześcijanina. Bóg chce, żebyśmy czynili dobre uczynki. Ale Bóg także chce, żebyśmy czynili te dobre uczynki w mocy, która jest nam dana od Ducha Świętego. Człowiek może uczynić coś dobrego bez modlitwy, całkowicie bez Bożej pomocy. Ale to nie podoba się Bogu. Ponieważ, komu należy się chwała za tego rodzaju dobry uczynek? Jeżeli człowiek uczynił coś dobrego bez żadnej pomocy, to do niego należy chwała za jego pracę.
Boży plan dla nas jest inny. Bóg chce, żebyśmy czynili tysiące różnych dobrych rzeczy, ale prosząc Boga, żeby to on działał przez nas, kiedy to czynimy. 
Staram się użyć przykładu, żebyście zrozumieli, o co mi chodzi. Tydzień temu czytaliśmy wersety o tym, jacy my mamy być wobec naszego rodzeństwa w rodzinie Bożej i kilka razy czytaliśmy, że mamy być gościnni.
Więc powiedzmy, że jest kobieta, która zaprasza kilka osób do siebie do domu, aby czynić to, co Biblia każe, chce być gościnna. Ona poświęca pieniądze, aby kupić jedzenie, poświęca czas, aby posprzątać w domu i gotować jedzenie. A jednocześnie modli się i prosi, żeby ich rozmowa była zachęcająca i korzystna, żeby Duch Święty chronił ich od plotkowania i cały wieczór był budujący i ku Bożej chwale.
Ona czyni dobrze wierząc, że Bóg będzie używał tego ku dobremu. Ale jest możliwe, aby czynić to samo bez wiary w Boga, i całkowicie polegając na własnych zdolnościach, żeby wieczór był udany.
Zanim człowiek stanie się Chrześcijaninem, to jeszcze nie ma Ducha Świętego i wszystkie jego dobre uczynki są oparte na jego własnych siłach. Ale także często my, Chrześcijanie, działamy po prostu opierając się własnych siłach nie prosząc Boga, żeby działał przez nas.
Każdy z tych dobrych uczynków, które będę dzisiaj opisywać to rzeczy, które mamy czynić prosząc Boga, aby działał w nas i przez nas, żeby te uczynki były ku Jego chwale.
Dobre uczynki, to nie są rzeczy, które czynisz, aby stać się Chrześcijaninem, to są rzeczy, które chrześcijanie czynią, z miłości do Boga, w mocy Ducha, żeby Bóg był uwielbiony.
Dobre uczynki i zbawienie są powiązane. Ale nie tak, jak wiele ludzi myśli, że czynimy dobre rzeczy, żebyśmy byli zbawieni. Lecz odwrotnie, Bóg nas zbawił, żebyśmy czynili dobre uczynki. „Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę i to nie z was: Boże to dar; Nie z uczynków aby się kto nie chlubił. Jego bowiem dziełem jesteśmy stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg abyśmy w nich chodzili.”
Jesteśmy zbawieni do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg. Czyli Bóg zbawił ciebie po to, żebyś zaczął czynić te dobre uczynki, które ma dla ciebie przegotowane. Bóg dał tobie zdolności, dary i możliwości, abyś czynił te dobre uczynki, które przeznaczył dla ciebie. Przeznaczył pewne dobre uczynki dla ciebie, których ja nie będę mógł czynić i także pewne dobre uczynki dla mnie, których ty nie możesz czynić.

środa, 27 lipca 2011

Jesteśmy członkami jedni drugich.



Życie Chrześcijańskie jest procesem, w którym powinniśmy stawać się bardziej dojrzali. W momencie nowego narodzenia jesteśmy duchowymi niemowlętami, brakuje nam dużo wiedzy i wiele cech charakteru. Ale Bóg nie chce, żebyśmy trwali jako duchowe niemowlęta, musimy jeść, ćwiczyć i stawać się dojrzali. A do czego dążymy? Czy jest jakiś doskonały wzór, na który możemy patrzeć i stawać się do niego podobni? No właśnie jest doskonały wzór – Jezus Chrystus. Bóg działa w życiu swoich dzieci, żeby stawały się podobne do Jezusa Chrystusa. Tak jest napisane, „A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani. Bo tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna jego,”  Rzym. 8:28-29
Bóg działa przez błogosławieństwa w twoim życiu, jak też przez cierpienie i używa wszystkiego, aby cię kształtować na obraz Jezusa Chrystusa.
Pewne grzechy muszą być wycięte z naszego życia. A pewne cechy charakteru muszą być dodane.
Człowiek, który staje się dzieckiem Bożym i sam studiuje Biblię we własnym domu nie mając relacji z innymi ludźmi, jest w stanie nauczyć się pewnych cech charakteru, które były w życiu Jezusa, np. radości i wstrzemięźliwości. Ale pewnych cech charakteru nie da się osiągnąć bez kontaktu z innymi dziećmi Bożymi. Wiele jest cech, których uczymy się tylko poprzez relacje.  Można studiować temat miłości w Biblii przez sto lat, ale jeżeli nigdy nie zbudujesz relacji z innymi niedoskonałymi dziećmi Bożymi, to nie wiesz czy posiadasz prawdziwą Chrześcijańską miłość. Tego nie da się nauczyć się przez samo studiowanie Biblii. Uczymy się prawdziwej miłości tylko wtedy, kiedy musimy kochać osobę, którą jest bardzo trudno kochać. Uczymy się prawdziwej miłości w relacjach z trudnymi osobami.
Tak samo jest z cierpliwością, nie nauczymy się jej przez studiowanie Biblii. Tak samo jest z łagodnością, nauczymy się łagodności tylko poprzez konflikty.  Tak jak gościnności, przebaczenia, uprzejmości i wielu innych cech charakteru, które Bóg chce, żeby były w jego dzieciach.
Czytam listę owoców Ducha Świętego: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, wstrzemięźliwość. Kilka z nich może być w życiu człowieka, który sam studiuje Biblię w domu. Ale miłości, cierpliwości, uprzejmości, łagodności uczymy się tylko poprzez relacje.
Używam takiego przykładu, powiedzmy, że chcesz zrobić zapiekankę. Można zrobić pewne rzeczy bez pieca, można wymieszać składniki, przyprawić je, ale zapiekanka nie będzie skończona.
Tak jest w życiu Chrześcijańskim. To nie jest Boży plan dla ciebie, żebyś nauczył się całego nowego testamentu na pamięć, a żebyś nie miał cierpliwości do innych ludzi. To nie Boży plan, żebyś mógł obronić każdą doktrynę Chrześcijańską nie mając cech charakteru takich jak uprzejmość i łagodność.  Bóg chce, żebyś był kompletnym człowiekiem. A aby stać się kompletnym człowiekiem musisz poświęcić czas i energię, aby budować przyjaźń z innymi Chrześcijanami.
Teraz czytam rozkazy z nowego testamentu dotyczące relacji. Proszę zwróć uwagę na to, że te rozkazy nie są dane człowiekowi w liczbie pojedynczej, lecz są nam dane, jako dzieciom Bożym. Nasz Ojciec każe nam, swoim dzieciom, aby tak się zachowywały.

Nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem; abyście się i wy wzajemnie miłowali. - Jan. 13:34
Przeto przyjmujcie jedni drugich, jak i Chrystus przyjął nas, ku chwale Boga. - Rzym. 15:7
Wspierajcie świętych w potrzebach, okazujcie gościnność. - Rzym. 12:13
Ja sam zaś, bracia moi, mam pewność co do was, że i wy jesteście pełni dobroci, napełnieni umiejętnością wszelkiego rodzaju i możecie jedni drugich pouczać. - Rzym. 15:14
Tak my wszyscy jesteśmy jednym ciałem w Chrystusie, a z osobna jesteśmy członkami jedni drugich. - Rzym. 12:5
Dążmy więc do tego, co służy ku pokojowi i ku wzajemnemu zbudowaniu. - Rzym. 14:19
A tak, bracia moi, gdy się schodzicie, aby jeść, czekajcie jedni na drugich. -1 Kor. 11:33
Aby nie było w ciele rozdwojenia, lecz aby członki miały nawzajem o sobie jednakie staranie. -1 Kor. 12:25
Miłością braterską jedni drugich miłujcie, wyprzedzajcie się wzajemnie w okazywaniu szacunku, - Rzym. 12:10
Z wszelką pokorą i łagodnością, z cierpliwością, znosząc jedni drugich w miłości, - Efez. 4:2
Przeto, odrzuciwszy kłamstwo, mówcie prawdę, każdy z bliźnim swoim, bo jesteśmy członkami jedni drugich. - Efez. 4:25
Bądźcie jedni dla drugich uprzejmi, serdeczni, odpuszczając sobie wzajemnie, jak i wam Bóg odpuścił w Chrystusie. - Efez. 4:32
Ulegając jedni drugim w bojaźni Chrystusowej. - Efez. 5:21
Przeto przyobleczcie się, jako wybrani Boży, święci i umiłowani, w serdeczne współczucie, w dobroć, pokorę, łagodność i cierpliwość, Znosząc jedni drugich i przebaczając sobie nawzajem, jeśli kto ma powód do skargi przeciw komu: Jak Chrystus odpuścił wam, tak i wy. A ponad to wszystko przyobleczcie się w miłość, która jest spójnią doskonałości. - Kol. 3:12-14
Słowo Chrystusowe niech mieszka w was obficie; we wszelkiej mądrości nauczajcie i napominajcie jedni drugich przez psalmy, hymny, pieśni duchowne, wdzięcznie śpiewając Bogu w sercach waszych; - Kol. 3:16
Przeto pocieszajcie się nawzajem tymi słowy. -1 Tes. 4:18
Dlatego napominajcie się nawzajem i budujcie jeden drugiego, co też czynicie. -1 Tes. 5:11
Ale napominajcie jedni drugich każdego dnia, dopóki trwa to, co się nazywa ''dzisiaj'', aby nikt z was nie popadł w zatwardziałość przez oszustwo grzechu. - Hebr. 3:13
I baczmy jedni na drugich w celu pobudzenia się do miłości i dobrych uczynków, Nie opuszczając wspólnych zebrań naszych, jak to jest u niektórych w zwyczaju, lecz dodając sobie otuchy, a to tym bardziej, im lepiej widzicie, że się ten dzień przybliża. - Hebr. 10:24-25
Wyznawajcie tedy grzechy jedni drugim i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni. - Jak. 5:16
Okazujcie gościnność jedni drugim bez szemrania. Usługujcie drugim tym darem łaski, jaki każdy otrzymał, jako dobrzy szafarze rozlicznej łaski Bożej. -1 Piotr. 4:9-10 
A w końcu: Bądźcie wszyscy jednomyślni, współczujący, braterscy, miłosierni, pokorni; Nie oddawajcie złem za zło ani obelgą za obelgę, lecz przeciwnie, błogosławcie, gdyż na to powołani zostaliście, -1 Piotr. 3:8-9