piątek, 20 listopada 2009

Efezjan - obrazy



W tym liście Paweł używa siedem rόżny obrazy kościoła. Możemy mówić że list do Efezjan jest księgą z obrazami. Paweł nie rysował dla nas, lecz słowami opisał siedem różnych obrazów, które możemy wyobrazić sobie aby lepiej zrozumieć jak ma wyglądać ta wspólnota, którą Bóg wywołał ze świata. Siedem sposobów jak możemy rozumieć nasze relacje z innymi Chrześcijanami. Chciałbym poświęcić kilka minut, aby pokazać wam siedem obrazów.

Po pierwsze Paweł mówi, że kościół jest ciałem a Jezus jest głową. Czytamy o tym w pierwszym rozdziale, także w trzecim, w czwartym i w piątym „a jego samego ustanowił ponad wszystkim Głową Kościoła, który jest ciałem jego,” Więc jesteśmy nie tylko połączeni z Jezusem, który jest głową ciała lecz także z innymi wierzącymi, którzy są innymi członkami ciała. Każdy członek jest tak samo połączony z innymi członkami, jak z Głową.

Drugi obrazek to, że jesteśmy jedną nową rasą. W myśleniu Żydowskim można rozumieć cały świat poprzez dwie rasy, Żydów i pogan. Ale w tej nowej wspólnocie Bóg stworzył nową rasę i Jezus jest naszym Pokojem. Czytam w drugim rozdziale od wersetu trzynastego, „Ale teraz wy, którzy niegdyś byliście dalecy, staliście się w Chrystusie Jezusie bliscy przez krew Chrystusową. Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała, i zburzył w ciele swoim, stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni, On zniósł zakon przykazań i przepisów, aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka”

Trzeci obrazek to, to że jesteśmy obywatelami królestwa i Jezus jest Królem. Czytamy w drugim rozdziale, werset dziewiętnaście, „Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami” obywatelami czego? Królestwo Bożego. Każdy obywatel nie tylko ma odpowiedzialność wobec Króla, lecz także wobec innych obywateli w królestwie.

Czwarty obrazek to, to że jesteśmy w rodzinie. Bóg jest naszym Ojcem, Jezus jest wiecznym Synem a my jesteśmy synami adoptowanymi. W drugim rozdziale jest napisane, że jesteśmy domownikami Boga. A w pierwszym rozdziale jest napisane, „w miłości przeznaczył nas dla siebie do synostwa.” Więc na tym obrazku Bóg jest moim Ojcem, a ja jestem tak samo połączony z innymi dziećmi w rodzinie, jak jestem z Ojcem.

Piąty obraz jest taki, że jesteśmy budynkiem. Każdy z nas jest kamieniem i w nas mieszka Bóg. Jesteśmy „zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus, na którym cała budowa mocno spojona rośnie w przybytek święty w Panu, na którym i wy się wespół budujecie na mieszkanie Boże w Duchu.” (2.20)
Fundamentem świątyni są Apostołowie i Prorocy. Sam Jezus jest kamieniem węgielnym, czyli tym największym, najbardziej stabilnym kamieniem, na którym stoi cały budynek. Ja jestem kamieniem, a my razem jesteśmy świątynią.

Szósty obraz jest taki, że kościół jest oblubienicą a Jezus jest oblubieńcem. Jezus nas kocha, troszczy się o nas i prowadzi nas, a my jesteśmy mu ulegli. Ale znowu przypominam, że my razem jesteśmy oblubienicą Jezusa. (5.29)

Siódmy obraz kościoła w tym liście to armia. To w szóstym rozdziale Paweł mówi, że jesteśmy żołnierzami, a razem jesteśmy armią Bożą. Jezus także powiedział, „na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go.” W tym obrazie Bóg buduje armię, którą będzie używał do swoich celów. Każdy z nas jest żołnierzem, który walczy, ale nie walczy on sam. Stoimy obok innych żołnierzy i walczymy razem.

środa, 18 listopada 2009

List do Efezjan - Wstęp

Przez następne miesiące u nas w zborze będziemy studiować list do Efezjan werset po wersecie. Na blogu także będą posty o tym liście. Dzisiaj postaram się powiedzieć kilka ogólnych rzeczy.

Zanim człowiek zacznie czytać książkę, to zapoznaje się z jakiego rodzaju literatury pochodzi. Czy to jest bajka? czy poezja? czy powieść? czy podręcznik? Biblia nie jest jedną ksiązką, lecz jest biblioteką, składającą się z sześćdziesięciu sześciu ksiąg, i kilku różnych rodzajów literatury. My w tym roku studiowaliśmy już księgę psalmów, które są wierszami oraz księgę przysłów która jest bardzo specyficznym rodzajem literatury. A teraz musimy rozpoznać jakim rodzajem literatury jest list do Efezjan. W nowym testamencie jest dwadzieścia siedem ksiąg, ale tylko cztery rodzaje literatury. Postaram się opisać te cztery rodzaje literatury w Nowym Testamencie.

Po pierwsze są ewangelie Mateusza, Marka, Łukasza i Jana. Ewangelia składa się z perykop, które są fragmentami albo odcinkami nauczania albo narracji. W ewangeliach jest historia i nauczanie Jezusa Chrystusa.

Drugi rodzaj literatury w Nowym Testamencie znajduje się w księdze dziejów Apostolskich. Księga dziejόw jest serią odcinków narracji, które opisują działanie apostołów po zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu Jezusa. Wśród tych odcinków jest kilka przemówień.

Trzeci rodzaj literatury w nowym testamencie to listy. List składa się z odcinków argumentacji, napomnienia i zachęcania. Czytelnik musi poznać główną tezę autora w danym odcinku, aby zrozumieć pojedyncze wersety. Wersety w listach zawsze łączą się, aby razem budować pewne argumenty. Kiedy listy zostały napisane, to nie były podzielone na rozdziały i wersety. W przeciwieństwie do księgi przysłów, w której prawie każdy werset możemy czytać i rozumieć bez kontekstu. W listach kontekst jest niezbędny. Bardzo często pojedyncze wersety są źle rozumiane, ponieważ są wyrwane z kontekstu. Nie tylko wersety łączą się razem aby budować jeden argument, lecz często czytelnik musi rozumieć pierwsze założenie autora, aby dobrze rozumieć drugie i potem trzecie. Dlatego w studiując listy musimy je czytać werset po wersecie, aby przestudiować wszystko we właściwym kontekście.

Czwarty rodzaj literatury w nowym testamencie to proroctwo, które znajduje się w księdze objawienia Jana. Proroctwo jest wyjątkowym rodzajem literatury, który zawiera kilka wizji połączonych razem.

Więc to co my będziemy studiować jest listem. Ten list jest napisany przez Pawła. Paweł przedstawia się w pierwszym rozdziale i znowu w trzecim. Autorstwo tej księgi nie było kwestionowane przez prawie dwa tysiące lat, ale w wieku dziewiętnastym niektórzy tak zwani eksperci zaczęli kwestionować autorstwo Pawła. Ich argumenty są następujące: w innych listach Pawła, skupia się on na ukrzyżowaniu Jezusa, a autor listu do Efezjan skupia się na zmartwychwstaniu Jezusa. Po drugie Paweł często napominał bardzo konkretne grzechy w swoich listach, a nie ma konkretnego napominania w liście do Efezjan. Mówią także, że jest użyte w tym liście kilka słów, których Paweł nie używał w innych listach.

Te argumenty są bardzo słabe i niewystarczające aby udowodnić, że list do Efezjan nie jest listem napisanym przez Apostoła Pawła tak, jak jest powiedziane w pierwszym i znowu trzecim rozdziale.

Jest także kwestionowane dzisiaj czy list ten był napisany do zboru w Efezie. Głównym tego powodem jest to, że list ten jest zbyt mało osobisty. Czytając Dzieje Apostolskie dowiadujemy się, że Paweł założył zbór w Efezie i dobrze znał ludzi w zborze. Ale w tym liście nie ma zbyt wiele osobistych pozdrowień ani napomnień. List ten wygląda na list encykliczny. Dlatego wiele ludzi dzisiaj myśli, że chociaż głównym odbiorcą listu był zbór w Efezie, to Paweł miał także na myśli żeby wszystkie zbory w regionie czytały ten list.

poniedziałek, 16 listopada 2009

Pięćdziesiąt powodów dla których Chrystus cierpiał i umarł

32. ABY UZDOLNIĆ NAS DO ŻYCIA DLA
CHRYSTUSA, A NIE DLA NAS SAMYCH


A umarł za wszystkich, aby ci, którzy żyją, już nie dla siebie samych żyli, lecz dla tego, który za nich umarł i został wzbudzony.
2 Koryntian 5:15

Wielu ludzi niepokoi to, że Chrystus umarł, aby się wywyższyć. Sprowadzone do swojej esencji, 2 Koryntian 5:15 mówi, że Chrystus umarł za nas, abyśmy mogli żyć dla niego. Innymi słowy, umarł on za nas po to, abyśmy wywyższali go. Mówiąc dosadnie, Chrystus umarł dla Chrystusa.
I to jest prawda. Nie jest to żadna sztuczka słowna. Samym sednem grzechu jest to, że zawiedliśmy w wychwalaniu Boga – w co również wlicza się nie wychwalanie jego Syna (Rzymian 3:23). Ale Chrystus umarł, aby ponieść ten grzech i uwolnić nas od niego. Umarł więc, aby ponieść dyshonor, który my nazbieraliśmy na nim przez nasz grzech. On umarł, aby to odwrócić. Chrystus umarł na chwałę Chrystusa.
Powodem dla którego niepokoi to ludzi jest to, że brzmi to na próżność. Nie wygląda to na kochającą rzecz. Więc wygląda to na zamienienie cierpienia Chrystusa na dokładne przeciwieństwo tego, czym według Biblii jest, mianowicie, najdoskonalszym aktem miłości. Ale w rzeczywistości jest obiema tymi rzeczami. Umieranie Chrystusa na swoją własną chwałę i jego umieranie, by ukazać miłość - obie te rzeczy nie tylko są prawdziwe, ale są one tę samą rzeczą.
Chrystus jest unikatowy. Nikt inny nie mógłby działać w ten sposób i nazywać tego miłością. Chrystus jest jednym człowiekiem we wszechświecie, który jest również Bogiem i dlatego jest nieskończenie cenny. Jest on nieskończenie piękny we wszystkich swoich moralnych doskonałościach. Jest on nieskończenie mądry i sprawiedliwy i dobry i silny. „On, który jest odblaskiem chwały i odbiciem jego istoty” (Hebrajczyków 1:3). Widzieć go i znać jest bardziej satysfakcjonujące niż posiadanie wszystkiego co ziemia może zaoferować.
Ci, którzy znali go najlepiej mówili w ten sposób:

Ale wszystko to, co mi było zyskiem, uznałem ze względu na. Chrystusa za szkodę.
Lecz więcej jeszcze, wszystko uznaję za szkodę wobec doniosłości, jaką ma poznanie Chrystusa Jezusa, Pana mego, dla którego poniosłem wszelkie szkody i wszystko uznaję za śmiecie, żeby zyskać Chrystusa. (Filipian 3:7-8)

„Chrystus umarł, abyśmy mogli żyć dla niego” nie oznacza „abyśmy mogli mu pomóc”. „[Bogu] nie służy [...] się rękami ludzkimi, jak gdyby czego potrzebował” (Dzieje 17:26). Chrystus nie nie przyszedł również: „aby mu służono, lecz aby służyć i oddać swe życie na okup za wielu” (Marka 10:45). Chrystus nie umarł po to, abyśmy mu pomogli, ale byśmy mogli widzieć i delektować się nim jako kimś nieskończenie wartościowym. On umarł, aby oduczyć nas od zatrutych przyjemności i ujarzmić nas przyjemnościami jego piękna. W ten sposób jesteśmy kochani, a on jest honorowany. Nie są to dwa rywalizujące ze sobą cele. Są one jednym celem.
Jezus powiedział do swoich uczniów, że musiał on odejść, aby mógł zesłać Ducha Świętego, Pomocnika (Jana 16:7). Następnie powiedział im co ten Pomocnik uczyni kiedy przyjdzie: „On mnie uwielbi” (Jana 16:14). Chrystus umarł i powstał, abyśmy mogli widzieć go i wychwalać. Jest to najlepsza pomoc na świecie. To jest miłość. Najbardziej kochającą modlitwą jaką Jezus kiedykolwiek się modlił była ta: „ Ojcze! Chcę, aby ci, których mi dałeś, byli ze mną, gdzie Ja jestem, aby oglądali chwałę moją” (Jana 17:24). Po to Chrystus umarł. To jest miłość – cierpienie, aby dać nam wieczną radość, mianowicie: samego siebie.

z ksiązki "50 reasons why Jesus came to die" Autor: John Piper. Used by permission of Crossway Books, a publishing ministry of Good News Publishers, Wheaton, Il 60187 USA www.crossway.org

sobota, 14 listopada 2009

Podejmowanie biblijnych decyzji i wola Boża (część 7 i ostatna)


Adam i Ewa - Rodzaju 2:16-20

Co było parametrem w ogrodzie Edenu? Bóg powiedział im, że mogli jeść do woli z jakiegokolwiek drzewa w ogrodzie. Dał On Adamowi odpowiedzialność nazywania zwierząt. Adam i Ewa nie modlili się o to, żeby się dowiedzieć z którego drzewa powinni jeść, albo jak nazwać każde zwierzę. Jedynym parametrem jaki mieli w ogrodzie, jedyny sposób w jaki mogli naruszyć Bożą wolę było zjedzenie zakazanego owocu. Wewnątrz tego parametru mieli oni wolność do podejmowania własnych decyzji. Mieli oni wolność analizowania i mądrego wybierania.

Bóg wyposażył nas w intelekt, emocje i wolę, abyśmy używali tego odpowiedzialnie. Dał nam całą księgę Przypowieści, aby pomóc nam w podejmowaniu mądrych decyzji. Jeśli wymagałby od nas podejmowania decyzji dokładnie takich jakie dla nas przewidział, to bylibyśmy po prostu robotami, oczekującymi na znaki.


Kiedy grzech wszedł na świat, rzeczy zmieniły się. One musiały się zmienić, ale nie oznacza to, że Boże zasady wolności wewnątrz granic musiały się zmienić. Nasza wolność stała się bardziej ograniczona na skutek grzechu, ale człowiek nadal ma wolność podejmowania decyzji, które mieszczą się w Bożej objawionej woli moralnej. Bóg dał prawo, i w rezultacie tego granice stały się o wiele bardziej ograniczone, ale nawet pod prawem, ludzie mogli dokonywać decyzji. Kiedy musieli składać ofiary, ludzie mogli wybierać ze wszystkich rytualnie czystych zwierząt. Księga Kapłańska 22:18-25 mówi o ofiarach dobrowolnych, które można było składać. Nawet pod prawem Starego Testamentu, mężczyźni i kobiety byli wolni wewnątrz moralnych wytycznych, które zostały ustalone przez Boga.

W Nowym Testamencie, apostołowie często podejmowali decyzje po prostu na podstawie mądrości, a nie na szukaniu znaku od Boga.


1 Tesaloniczan 3:1-2 jest świetnym przykładem. Paweł założył kościół w Tesalonikach, a później został wyrzucony przez Żydów. Przeniósł się do Berei i ta sama rzecz wydarzyła się ponownie. Ale Paweł był przejęty dobrym stanem duchowym wierzących w Kościele w Tesalonikach, ponieważ oni nie doświadczyli przewodnictwa duchowego. Więc mieli do podjęcia trudną decyzję, ale [zobaczmy] jak podjęli tę decyzję. Czy prosili Boga o znak? Czy prosili Boga o specjalne słowo? W jaki sposób podjęli tę decyzję? „Postanowiliśmy pozostać sami”. To była ich decyzja.


Filipian 2:25-26 jest kolejnym świetnym przykładem. Paweł oczekiwał na rozprawę sądową przed Cezarem. Kilku ludzi usługiwało mu. Epafrodyt przyniósł dar od filipijskiego kościoła, ale zachorował i prawie umarł. Paweł był przed podjęciem trudnej decyzji, jeśli wyśle Epafrodyt, to zaryzykuje, że kościół, który go posłał może poczuć się obrażony. Co on robi? Wysyła go z powrotem do domu, żeby odzyskał zdrowie i tłumaczy dlaczego. „Uznałem jednak za rzecz konieczną”. Paweł podjął decyzję, nie dlatego, że Bóg mu powiedział co robić, ale z powodu okoliczności.


Dzieje Apostolskie mogą mieć 20 przykładów osobistego prowadzenia od Boga, ale jest to tylko ułamek decyzji, które zostały podjęte podczas całkowitego czasu posługi Pawła. Zazwyczaj kiedy Padeł stał przed podjęciem decyzji, to musiał sam decydować bez żadnej poza-biblijnej pomocy. Jako wierzący, wewnątrz parametrów Bożej moralnej woli, mamy wolność wybierania. Dał On nam Pismo jako nasz przewodnik. Dał On nam braci i siostry w Chrystusie, którzy mogą być za nas odpowiedzialni i dzielić się swoją mądrością. Mamy wolność by wybierać, a kiedy wybieramy mądrze, na podstawie zasad biblijnych, Bóg jest wychwalany.

czwartek, 12 listopada 2009

Podejmowanie biblijnych decyzji i wola Boża (część 6)


Spójrz na sposób w jaki Bóg opisuje Siebie w Piśmie. Często widzimy Boga opisującego Siebie jako Ojca, jako Pasterza, i jako Króla. Czy mądry ojciec podejmuje każdą decyzję dla swojego syna od jego urodzenia do śmierci? Oczywiście, że nie. Jeśli moi synowie pytaliby się mnie co mają założyć kiedy będę mieli dwadzieścia lat, to mamy problem. Mądry ojciec uczy zasad życiowych, wytycznych, i biblijnej definicji "dobra i zła", więc kiedy dzieci urosną, będą podejmować swoje własne decyzje, ale wciąż w sposób, jaki honoruje Boga. Jak robi to pasterz, czy strzeże on swoich owiec tak blisko, że mówi im jakie źdźbło trawy powinni jeść? Oczywiście, że nie - dobry pasterz ustala granice dla swoich owiec, ale pozwala na ruch w tych granicach. Wewnątrz tych granic, mogę one się włóczyć i jeść cokolwiek zechcą. To samo powinno być powiedziane o mądrym królu.


Idea, że Bóg dokonał wszystkich tych decyzji dla nas, a my mamy po prostu pójść i zapytać się Go jakie decyzje podjął, jest przeciwne wielu biblijnym dowodom. Bóg zarządził, żebyśmy byli posłuszni tym nakazom, jasno nauczanym w Piśmie, a nakazy te dostarczają granic. Jednakże wewnątrz tych granic, mamy wolność do podejmowania wyborów i Bóg jest wychwalony kiedy Jego dzieci wybierają mądrze. Taka wytyczna zawsze była w Piśmie.

Autor - Jason Stover

poniedziałek, 9 listopada 2009

Podejmowanie biblijnych decyzji i wola Boża (część 5)


Po pierwsze i przede wszystkim, znajdowanie Bożej woli i poznawanie Jego woli wymaga prawidłowego zrozumienia w jaki sposób “Boża wola” jest używana w Piśmie. W chrześcijańskim języku używamy frazy “Boża wola” na trzy różne sposoby. Dwa z tych sposobów znajdują się w Piśmie, ale trzeci, jak zobaczymy – nie znajduje się.

1) Suwerenna wola: Może to być opisane jako Boży zaplanowany wcześniej plan na wszystko co dzieje się we wszechświecie. Jest to tajemne i całościowe. Kilka przykładów z Pisma, które opisują Jego suwerenność to na przykład:

Psalm 115:3
Bóg nasz jest w niebie, Czyni wszystko, co zechce.

Izajasza 46:10
Bóg nasz jest w niebie, Czyni wszystko, co zechce.
Ja od początku zwiastowałem to, co będzie, i z dawna to, co jeszcze się nie stało. Ja wypowiadam swój zamysł, i spełnia się on, i dokonuję wszystkiego, czego chcę.

Dzieje 17:26

Z jednego pnia wywiódł też wszystkie narody ludzkie, aby mieszkały na całym obszarze ziemi, ustanowiwszy dla nich wyznaczone okresy czasu i granice ich zamieszkania

Boża suwerenna wola jest to Jego ustalony wcześniej plan na wszystko co dzieje się we wszechświecie. Jego suwerenna wola nie może zostać naruszona. Bóg nie zostanie zaskoczony przez żadne wydarzenia, ponieważ On nimi zarządza. Nawet zdrada Judasza nie naruszyła Bożego suwerennego planu, raczej, była jego częścią. Ta suwerenność Boga opisana jest w Liście do Rzymian 8:28 gdzie jest obietnica, że wszystkie rzeczy dzieją się ku dobremu tym, którzy są naśladowcami Chrystusa.

2) Wola moralna: drugi sposób w jaki fraza “Boża wola” używana jest w chrześcijańskiej konwersacji, i w Piśmie, odnosi się do Bożej moralnej woli. Mówiąc prosto, "Boża moralna wola" może być zdefiniowana jako "Boże moralne nakazy objawione w Biblii, ucząc ludzi jak powinni wierzyć i żyć". Przykładem "Bożej moralnej woli" jest Dziesięć Przykazań objawione w Księdze Wyjścia. Jak również, wszelkie inne nakazy znajdujące się w Piśmie. Kiedy Chrystus pokazał uczniom jak modlić się w "Modlitwie Pańskiej", modlił się On do Boga Ojca słowami: "bądź wola twoja jako w niebie tak i na ziemi". Modlił On się tutaj, żeby Boża moralna wola była wypełniana. Judasz nie mógł naruszyć Bożej suwerennej woli, ale Judasz był winny naruszenia Bożej moralnej woli kiedy zdradził Chrystusa. Czy widzicie różnicę?

Więc Boża suwerenna wola jest całościowa i nie może być naruszona. Jego plan zostanie zrealizowany, ale jest on tajny. On nie tłumaczy nam swoich dróg i nie musi tego czynić. Jego moralna wola jest objawiona w Piśmie i musi być przestrzegana. To łamanie Jego moralnej woli stawia nas w takiej potrzebie Zbawiciela. Nie musimy zastanawiać się nad tym, co jest Bożą wolą, ponieważ On przekazał nam to w Piśmie. Na przykład, powiedzmy, że chrześcijańska kobieta spotyka niezbawionego człowieka i myśli o małżeństwie. Dla chrześcijańskiej kobiety nie powinno być żadnych pytań co ma robić. Bóg, poprzez objawienie Swojej moralnej woli w Piśmie, zabronił chrześcijanom brać ślub z niewierzącymi.


3) Indywidualna wola: trzeci sposób w jaki fraza "Boża wola" używana jest w chrześcijańskiej konwersacji istnieje kiedy opisujemy "indywidualną wolę". Można to zdefiniować jako "idealny plan unikatowo zaprojektowany dla każdego wierzącego". Zobaczymy, że nie znajduje się to w Piśmie, ale najpierw zdefiniujmy to bardziej. Kiedy ktoś mówi o indywidualnej woli, to opisuje idealny plan unikatowo zaprojektowany dla każdego wierzącego. Jest to osobisty plan, a naszym zadaniem jest odnaleźć go, abyśmy mogli za nim podążać. Więc kiedy wierzący zmaga się z decyzją pomiędzy dwoma równorzędnymi opcjami, to tylko jedna opcja jest Bożą wolą, a ich zadaniem jest odnalezienie tego, czego chce Bóg. Typowo, ludzie czynią to poprzez jakąś z fałszywych metod o jakich mówiliśmy. Dla młodego mężczyzny, albo kobiety chcącej wyjść za mąż, istnieje tylko "jeden" dla nich, więc jeśli poślubią kogoś kto nie jest "tym jedynym", chociaż może być on chrześcijaninem, to ryzykują bycie nieposłusznym woli Bożej.

Istnieje wiele problemów z tym rodzajem myślenia, ale możemy zacząć myśląc o praktycznych problemach. Jest to po prostu po ludzku niemożliwe. Idea indywidualnej woli oznacza, że każda decyzja jest szczegółowo wyjaśniona dla nas jako wierzących, a wszystko co musimy zrobić, to modlić się i rozróżniać znaki, aby wiedzieć jaką decyzję podjąć. Każdy porzuca to w pewnym momencie i przejmuje kontrolę. Czy pytasz się Boga jaką koszulę dzisiaj założyć? Albo jakie buty? Albo czy zjeść pączki czy kanapki na śniadanie?

sobota, 7 listopada 2009

Podejmowanie biblijnych decyzji i wola Boża (część 4)


Dzieje Apostolskie 9:1-7

Saul jest wrogiem kościoła. Zamyka on chrześcijan do więzienia, miał on nadzór nad ukamienowaniem Szczepana. Na swojej drodze do Damaszku, Pan interweniuje. Zobaczcie co tam się wydarzyło według Biblii. Werset czwarty: „usłyszał głos mówiący do niego”, werset piąty: „I rzekł: Kto jesteś, Panie?”. Werset siódmy: „A mężowie, którzy z nim byli w drodze, stanęli oniemiali, głos bowiem słyszeli, ale nikogo nie widzieli”. Głos Pana był tam taki, że wszyscy, którzy go słyszeli, trzęśli się ze zdumienia. Kiedy Biblia mówi, że Bóg przemówił, oznacza to, że przemówił On słyszalnie. Ci, którzy twierdzą dzisiaj, że mają słowo od Boga, nie opisują tego samego doświadczenia. Kiedy nasze doświadczenia i Pismo są w konflikcie - musimy zawsze podążać za Pismem, a nie za swoim doświadczeniem.


Uczony specjalizujący się w Starym Testamencie, Bruce Waltke zgadza się z tym kiedy mówi: „za każdym razem kiedy wyrywasz Biblię z kontekstu, niszczysz intencję Bożego Słowa. To dlatego nie możesz wziąć przypadków specjalnego objawienia i uczynić ich normą dla chrześcijańskiego doświadczenia... kiedy Paweł doświadczył specjalnego objawienia, widząc człowieka wzywającego go z Macedonii, on usłuchał się. Ale specjalne objawienie Boga było rzadkim i unikatowym doświadczeniem, nawet dla Pawła... Nie możemy wziąć wyjątkowych okoliczności i uczynić z nich normę dla naszego życia. Specjalne objawienie przewodnictwa nie było normalnym apostolskim doświadczeniem. A w czasie, w którym było przyjmowane, nie było ono poszukiwane”.


DeYoung pisze: „kiedy przyjrzymy się uważnie przypadkom specjalnego objawienia w Dziejach Apostolskich – wizjom, aniołom, słyszalnym głosom, udzielaniu wskazówek... to zauważymy pewien bardzo ważny i spójny fakt. Te nadzwyczajne środki przewodzenia nie były poszukiwane.... te nadzwyczajne środki w Nowym Testamencie były po prostu nad zwyczajne. Bóg może prowadzić nas w ten sposób w rzadkich przypadkach, ale nie powinniśmy oczekiwać tego od Niego. Nie mamy żadnej wzmianki w Nowym Testamencie o tym by ktoś był zniecierpliwiony, aby usłyszeć [słowo] od Boga, żeby dowiedział się co ma robić. Paweł nigdy nie poszukiwał wyjątkowych słów poznania swojej przyszłości. Wygląda on na bardzo zatroskanego, żeby poznać i być posłusznym Bożej moralnej woli. Ale kiedy dochodzi on do rozwidlenia dróg, wahanie się i błaganie Boga, żeby dowiedzieć się, którą drogą pójść, wygląda na całkowicie obce dla apostoła”. (Po prostu ZRÓB coś - strony 70-71).


Nie ma przesady w stwierdzeniu, że jednym z głównych sposobów w jaki współcześni chrześcijanie działają sprzecznie z Pismem, bierze się z ich poprzez ciągłego poszukiwania słowa prowadzenia przez Boga, z dala od Pisma. W rzeczywistości, Jezus miał specjalne słowa dla tych, którzy zawsze domagali się znaku, Mateusza 16:4 „Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza” (BT) Zdumiewające jest to, że ci, którzy byli w obecności Syna Bożego, nadal chcieli jeszcze więcej dowodów. Dzisiaj ty i ja mamy objawione Słowo Boga, jednak dla wielu wygląda to na niewystarczające.


autor - Jason Stover