piątek, 5 lutego 2010

Poranek, 5 luty - Spurgeon

“Ojciec posłał Syna jako Zbawiciela świata.”
1 List Jana 4:14

Słodką jest myśl, że Jezus Chrystus nie przyszedł bez pozwolenia Swojego Ojca, jego autorytetu, zgody i asysty. Był posłany przez Ojca aby mógł być Zbawicielem ludzi. Jesteśmy zbyt skłonni do zapominania, że mimo iż są różnice co do osób w Trójcy, to nie ma różnicy w uwielbianiu ich. Zbyt często przypisujemy honor zbawienia, albo przynajmniej głębię jego dobrodziejstwa, bardziej Panu Jezusowi niż Bogu Ojcu. To jest wielki błąd. Co z tego, że Jezus przyszedł? Czyż to nie jego Ojciec go posłał? Kiedy mówił tak wspaniale, czy to nie jego Ojciec lał łaskę w jego usta, aby mógł być dobrym kapłanem nowego przymierza? Ten kto zna Ojca, i Syna i Ducha Świętego jak powinnien ich znać, nigdy nie przedkłada jednego ponad drugiego w swojej miłości; widzi ich w Betlejem, w Getsemane i na Kalwarii, wszyscy jednakowo zaangażowani w dzieło zbawienia. O chrześcijaninie, czy złożyłeś swoje zaufanie w Człowieku Jezusie Chrystusie? Czy całkowicie polegasz na Nim? Czy jesteś z Nim zjednoczony? Więc uwierz, że jesteś również zjednoczony z Bogiem niebios. Skoro Człowiekowi Jezusowi Chrystusowi jesteś bratem i utrzymujesz bliską społeczność, to jesteś przez to zjednoczony z wiecznym Bogiem, a On jest twoim Ojcem i przyjacielem. Czy kiedykolwiek rozmyślałeś nad głębią miłości w sercu Jehowy, kiedy Bóg Ojciec wyposarzył swojego Syna do wielkiej misji miłosierdzia? Jeśli nie, to porozważaj to dzisiaj? Ojciec posłał Jezusa! Medytuj nad tym tematem. Rozmyślaj o tym, jak Jezus robi to, co chce Ojciec. W ranach umierającego Zbawcy zobacz wielką miłość Tego, który zwie się „Jestem który Jestem”. Niech również każda myśl o Jezusie będzie połączona z wiecznym, zawsze błogosławionym Bogiem, „ale to Panu upodobało się utrapić go cierpieniem” (Izajasz 53:10).

Brak komentarzy: