środa, 27 kwietnia 2011

Ewangelia kontra Potępienie

Nasze serca są odciągane od ewangelii przez potępienie.  Potępianie znaczy, że bardziej skupiamy się na naszych grzechach niż Bożej łasce. W Ameryce jest znany komiks o niezamężnej kobiecie o imieniu Cathy, która ma trzydzieści kilka lat.  W pewnym komiksie Cathy siedzi w swoim domu sama ze swoimi myślami. Na pierwszym obrazku ona myśli „O rzeczach, które powinnam robić w pracy. O rzeczach, które obiecałem sobie, że będę robić, ale nigdy nie zrobiłam. O rzeczach, które chciałam powiedzieć Pawłowi, ale nie powiedziałam.”
Na drugim obrazku ona wygląda na jeszcze bardziej smutną i myśli, „o rzeczach, które mogłabym zrobić dla swojej rodziny, swojej przyjaciółki, swojego psa, swoich współpracowników, swojego domu, swojego odżywiania i milionów ludzi, którzy potrzebują pomocy.”
Na trzecim i ostatnim obrazku Cathy mówi, „Nawet, jeśli nie mam zamiaru nigdzie iść, mam dwieście kilogramów bagażu ze mną.”
Tak jak Cathy, każdy z nas ma listę rzeczy nie zrobionych, nie powiedzianych, nie skończonych. Nawet, kiedy odpoczywamy, możemy czuć ciężar naszej niedoskonałości. Biblia nazywa ten ciężar potępieniem.
Może żyjesz z potępieniem tak długo, że myślisz, że jest to normalne. Potępienie może być ciężarem w twoim sercu dotyczącym tego, że byłeś zbyt zajęty, kiedy twoje dzieci były małe a teraz nic nie możesz zrobić, aby odzyskać ten czas z nimi. Może nosisz ciężar pamiętając o grzechu seksualnym w twojej przeszłości. Może nieustannie żałujesz, że nie masz dyscypliny w życiu modlitewnym, czy czytaniu Słowa Bożego. Fakt jest taki, że bez krzyża potępienie jest normalne. Bez śmierci i zmartwychwstania Jezusa my wszyscy zasługujemy na potępienie i wieczną karę za nasze grzechy.  Ale dzięki ewangelii czytamy, „Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie.”  Rzym. 8:1
Nie musisz nosić ciężaru potępienia. Możesz być wolny.  Nie w miarę wolny, lecz całkowicie wolny od potępienia.
Nie myśl, że kultywowanie potępienia i tarzanie się w swoim wstydzie jest miłe Bogu i będzie oznaczać świętość i dojrzałość duchową. Prawda jest całkowicie odwrotna.  Bóg jest uwielbiony, kiedy wierzymy całym sercem, że ci, którzy ufają Jezusowi nigdy nie będą potępieni.
Łaska Boża jest większa od twojego grzechu. Mój grzech jest wielki i okropny, Twój grzech jest wielki i okropny, ale łaska Bożej jest o wiele większa od naszego grzechu. „Gdzie zaś grzech się rozmnożył, tam łaska bardziej obfitowała,” Rzym. 5:20
Większość Chrześcijańskich nauczycieli poznaje fakt, że Bóg nie chce, żeby jego dzieci żyły pod potępieniem. Dlatego wiele z nich mało mówi o grzechu. Rzadko mówią o ohydzie grzechu, o tym jak Bóg nienawidzi grzechu i o karze za grzech. Myślą oni, że mówienie o okropności grzechu powoduje potępienie. Ale tak nie jest.
Kiedy ludzie myślą, że ich grzech jest mały i niepozorny to myślą, że sami są w stanie poradzić sobie z nim i noszą ciężar potępienia.  Ale kiedy poznajemy, jak ogromny jest ciężar grzechu i kiedy rozumiemy, że nie poradzimy sobie z grzechem, to wtedy jesteśmy gotowi powierzyć nasz ciężar Jezusowi i uwolnić się od potępienia.  Twój ciężar jest ogromny, ale Jezus wziął całość na siebie.  
Łukasz napisał historię kobiety, która poznała wielkość jej grzechu, ale radowała się, że Jezus całkowicie uwolnił ją od potępienia.
„I zaprosił go pewien faryzeusz, aby z nim jadł. Wszedłszy tedy do domu tego faryzeusza, zasiadł do stołu. A oto pewna kobieta z tego miasta, grzesznica, dowiedziawszy się, iż zasiada przy stole w domu faryzeusza, przyniosła alabastrowy słoik olejku. I stanąwszy z tyłu u jego nóg, zapłakała, i zaczęła łzami zlewać nogi jego i włosami swojej głowy wycierać, a całując jego stopy, namaszczała je olejkiem. Ujrzawszy to faryzeusz, który go zaprosił, mówił sam w sobie: Gdyby ten był prorokiem, wiedziałby, kim i jaka jest ta kobieta, która go dotyka, bo to grzesznica. Na to Jezus rzekł do niego: Szymonie, mam ci coś do powiedzenia. A ten mówi: Powiedz, Nauczycielu! Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden był dłużny pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt, A gdy oni nie mieli z czego oddać, obydwom darował. Który więc z nich będzie go bardziej miłował? A Szymon odpowiadając, rzekł: Sądzę, że ten, któremu więcej darował. A On mu rzekł: Słusznie osądziłeś. I zwróciwszy się do kobiety, powiedział Szymonowi: Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twojego domu, a nie dałeś wody do nóg moich; ona zaś łzami skropiła nogi moje i włosami swoimi wytarła. Nie pocałowałeś mnie; a ona, odkąd wszedłem, nie przestała całować nóg moich, Głowy mojej oliwą nie namaściłeś; ona zaś olejkiem namaściła nogi moje. Dlatego powiadam ci: Odpuszczono jej liczne grzechy, bo bardzo miłowała. Komu zaś mało się odpuszcza, mało miłuje.  Luk. 7:36-47
Faryzeusz myślał, że jego grzechy były małe.  Ta kobieta poznała, że ciężar jej grzechu był ogromny. Ona tak bardzo kochała Jezusa, ponieważ On przebaczył jej grzechy i sprawił, że stała się wolna od potępienia. Faryzeusz sam nosił swoje potępienie.
Kobieta w tej historii jest dobrym przykładem dla nas. Ona nie płacze że nie ma dla niej nadziei. Ona nie jest załamana z powodu ciężaru, który ją dusi. Ona płacze z radości, że jest wolna. To są łzy z powodu wdzięczności, miłości i radości. Jest ona świadoma swojego grzechu, jednak wie, że łaska Jezusa jest w stanie uwolnić ją od potępienia.
Dzień po dniu jesteśmy kuszeni, aby samemu nosić ciężar potępienia.  Wróg twojego ducha szepcze oskarżenia do twojego ucha. Często czujemy się potępieni.
Jak możemy pokonać potępienie? Po pierwsze powiem, co nie jest skuteczne.  Nie możemy pokonać potępienia przez postanowienie, aby być lepszymi w przyszłości.  Nawet jeżeli uda nam się być lepszymi w przyszłości, to nie zmieni grzechów, które już popełniliśmy.
Kiedy czujesz się potępiony, musisz wyznać swoje grzechy Bogu i użyć daru wiary, aby uwierzyć, że Jezus umarł za dokładnie te grzechy, które popełniłeś. Kara, którą on poniósł, poniósł dla ciebie, a zmartwychwstanie jest znakiem, że Bóg przyjął jego ofiarę.  Jezus nosił twoje potępienie, więc ty teraz nie musisz. Nie jesteśmy w stanie znieść potępienia, dlatego Jezus uczynił to za nas.

Brak komentarzy: